Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna.

Są chwile, gdy wszystko, co znaliśmy, przestaje istnieć. Gdy plan się rozsypuje, tożsamość chwieje, a przyszłość nagle milknie. Nazywamy to końcem. Ale co, jeśli właśnie tam, w tej ciszy po rozpadzie, zaczyna się coś, czego sami byśmy nigdy nie wybrali, a co okazuje się prawdziwsze niż wszystko, co było przed?









